19 października 2021
Medycyna i zdrowie 12 września 2020

Męska pigułka antykoncepcyjna opracowana przez Berlin Pharmaceutical

Berlińska firma farmaceutyczna Schering uzyskała obiecujące wyniki w zakresie opracowania męskiej tabletki antykoncepcyjnej.

Męska pigułka antykoncepcyjna, która pojawiła się prawie 45 lat po opracowaniu przez Scheringa kobiecej tabletki antykoncepcyjnej, jest po prostu głęboka na skórze - w postaci wszczepionej kapsułki hormonalnej i zastrzyku podawanego co kilka miesięcy.

Projektem tym kieruje 53-letnia kobieta, profesor Ursula-Friederike Habenicht, która prowadzi dla Scheringa globalny sektor badań ginekologicznych i andrologicznych.

"To tylko pierwszy krok, tylko postawienie nogi w drzwiach", mówi Habenicht, który od dawna zastanawia się nad możliwymi podejściami do męskiej antykoncepcji. Habenicht kieruje dużą grupą naukowców, którzy realizują te pomysły w zespołach rozproszonych po różnych laboratoriach. Głównym problemem naukowców jest fakt, że kobieta wypuszcza tylko jedno jajo miesięcznie, które może być zapłodnione, podczas gdy mężczyzna produkuje od 70 do 100 milionów spermy dziennie - i to wszystko bez wyjątku. "Połączenie implantu gestagenu (kapsułki hormonalnej) z zastrzykiem testosteronu powoduje, że mózg zatrzymuje produkcję spermy w jądrach" - mówi profesor. Dzieje się tak dlatego, że zabieg ten sztucznie podnosi poziom testosteronu w organizmie, prowadząc mózg do przekonania, że wystarczająca ilość spermy jest już obecna. W związku z tym przestaje on wysyłać sygnały nakazujące dalszą produkcję. Ponieważ kompletny cykl produkcyjny plemników wymaga średnio 70 dni, potrzeba sporo czasu, aby ostatnie małe kryterium zniknęło. Dopiero po trzech do sześciu miesiącach liczba plemników zostaje zredukowana do zera. "Ten długi etap wstępny nie może być zmieniony biologicznie", wyjaśnia profesor. Co więcej, nadal nie ma substytutu dla uciążliwego zastrzyku. "Jeśli połkniemy testosteron w formie pigułek, zostanie on rozbity w wątrobie i stanie się bezużyteczny", dodaje Habenicht. Mimo to jest pewna, że mężczyźni zaakceptują tę formę antykoncepcji. "Dla wielu, jak wynika z badań, jest to alternatywa dla przecięcia nasieniowodów", czyli przewodu plemnikowego, który biegnie od jądra do cewki moczowej. Zauważa ona, że około 60 milionów mężczyzn na całym świecie zostało poddanych sterylizacji - liczba ta jest podobna do liczby kobiet przyjmujących pigułki. Ale w odróżnieniu od sterylizacji, efekt zastrzyku może być odwrócony po pewnym czasie. Mimo to około 80 naukowców rozsianych po całym świecie analizuje również inne podejścia - ze szczególnym uwzględnieniem najądrza, części jąder, w których dojrzewa plemniki. "Zidentyfikowaliśmy już chemicznego kandydata, który może zapobiec temu procesowi dojrzewania" - mówi Habenicht.