Półkule
mózgowe a zaburzenia psychiczne
[wróć]
W niniejszym artykule przedstawię
funkcje półkul mózgowych - ich rolę we właściwym odbiorze wrażeń,
regulacji emocji oraz myślenia. Postaram się pokazać różnice pomiędzy
osobnikiem normalnym a patologicznym, które jak sądzę są uwarunkowane
poprzez dominacje jednej z półkul. Stawiam hipotezę, że większość zaburzeń
psychicznych jest wynikiem: zbyt małej aktywacji lewej półkuli, lub
nadaktywności półkuli prawej. Dysfunkcje są więc efektem niewłaściwej
meta regulacji pracy mózgu na poziomie półkul, nie zaś zmian miejscowych.
Globalne podejście pozwala przewidywać możliwość wystąpienia całej wiązki
zaburzeń. Zaznaczam jednak, że choć hipoteza ta ma pokrycie w faktach, to nie
jest ona ogólnie uznawana przez środowisko naukowe.
Skutki dominacji aktywności jednej z
półkul ujawniają się już w wieku niemowlęcym. Amerykańskie badania pokazały,
że u niemowląt płaczliwych i nieznośnych dużo bardziej aktywna była półkula
prawa niż lewa. U spokojnych, jak łatwo zgadnąć, nie stwierdzono dominacji
prawej półkuli. Zgodnie z innymi badaniami małe dzieci sprawiające kłopoty
wychowawcze, kapryśne i wiecznie niezadowolone wyrastały na jednostki określane
przez psychoanalizę jako neurotyczne. Łącząc te fakty, można powiedzieć,
że uwarunkowana biologiczne aktywność półkul decyduje o usposobieniu
dziecka.
W wieku dojrzałym globalna aktywacja
półkul wywiera równie silny wpływ na życie człowieka. Podczas jednego ze
swych eksperymentów półkulowych Richard Davidson porównał ochotników o
największej aktywności lewego płata czołowego z piętnastoma osobami, u których
najwyższą aktywność przejawiał płat prawy. Ci drudzy wykazywali w testach
osobowości wyraźnie negatywne postawy - „pasowali idealnie do
stworzonych przez Woody Allena komicznych, ale nieszczęśliwych postaci
panikarzy postrzegających najdrobniejsze niepowodzenie jako straszliwą
katastrofę, bojaźliwych i łatwo wpadających w przygnębienie, podejrzliwych
i traktujących świat jako miejsce pełne piętrzących się wszędzie trudności”.
Określenia takie jak prawość, czyjaś
prawica, lub dwie lewe ręce, pojawiające się już w Piśmie Świętym, świadczą
o większej sympatii naszego gatunku do prawej strony niż do lewej. Już
wczesne badania neurologiczne wykazały, że lewa strona jest kontrolowana przez
półkule prawą, a więc wynika z tego gorszą, lub nawet „złą”.
Można dowieść, że zadaniem prawej
półkuli jest
percepcja i kontrola emocji negatywnych. Genetyczna, lub środowiskowo
ukształtowana dominacja prawej powoduje więc przewagę negatywnych emocji nad
pozytywnymi. Neuropsychologia unika tak jednoznacznego stanowiska. Zupełnie
niesłusznie, gdyż silnych argumentów przemawiających za jest dużo więcej
niż ewentualnych wątpliwości. Oto kilka wybranych argumentów: W
eksperymencie polegającym na stymulacji komór nosowych powodującym ból
strumieniem CO2, stwierdzono dwukrotnie większą aktywację prawej półkuli. W
innym odnaleziono dominującą lateralizację bólów somatycznych i migren.
Najczęściej bólem objęta była lewa strona ciała, którą jak wiadomo
kontroluje prawa półkula. Wynika z tego, że prawa odpowiedzialna jest za
percepcję i produkcję bólu. I rzeczywiście, u kobiet, które jak się
powszechnie uznaje, są bardziej odporne na ból niż mężczyźni, dominacja
lewej półkuli - a co za tym idzie umiejętności werbalnych - jest wyraźna i
większa niż u mężczyzn. Istnieje wiele dowodów, na to, że prawa zajmuje się
interpretacją i produkcją negatywnych emocji - obecnych w stresie i nerwicy.
Zatrzymajmy się na percepcji. W pewnym eksperymencie, grupie osób wyświetlano
filmy zawierające treści zagrażające (negatywne) a po przerwie filmy o treści
pozytywnej. Zastosowana metoda prezentacji tachioskopowej pozwalała na wyświetlanie
filmu tylko do jednej, wybranej półkuli. Okazało się, że subiektywne
odczucie emocji było największe przy ekspozycji filmu negatywnego do półkuli
prawej. Podobne wyniki otrzymano w eksperymencie z odsłuchiwaniem słów o
znaczeniach negatywnych i pozytywnych. Przypuszcza się, że specjalizacją
prawej jest interpretacja sygnałów świadczących o zagrożeniu jednostki. Na
przykład pacjenci z fizycznym uszkodzeniem prawej półkuli nie potrafią
odczytać z twarzy i głosu nastawienia osoby prezentującej im emocje. Z kolei
pacjenci o uszkodzonej (czyli nieczynnej) lewej półkuli robią to nad wyraz
dobrze, co więcej interpretują świat jako pełen niebezpieczeństw i zagrożeń.
Przejdźmy teraz do zagadnienia
produkcji emocji negatywnych. Percepcja i interpretacja służyła prawej do
oceny sytuacji. Drugim etapem jest reakcja obronna - czyli aktywujący organizm
zastrzykiem adrenaliny stres, bądź prowokujący do ucieczki lęk. Za
wymienione tutaj niepożądane emocje odpowiada autonomiczny układ sympatyczny.
W ostatnich latach eksperymenty pokazały, że prawa półkula w jakiś sposób
pośredniczy w kontroli ten układu. Przykładowo uszkodzenia prawej półkuli
powodowały „rozluźnienie” działania układu sympatycznego, a więc
obniżały subiektywnie postrzeganą lękowość. Ciekawa jest również
korelacja między marzeniami sennymi - snem REM a zwiększoną aktywnością układu
sympatycznego. Z innego źródła wiadomo, że również działanie prawej półkuli
dominuje podczas tego snu. Z pewnością taka zbieżność nie jest przypadkowa.
W eksperymencie o bliskiej studentom tematyce, badano wpływ stresu
egzaminacyjnego na działanie mózgu. Zauważono wyraźne przesunięcie
dominacji prawego oka na lewe, a więc przełączenie trybu działania mózgu na
prawą półkulę podczas przeżywania stresu. W podobny sposób można wykazać
korelacje między lękiem, nerwicą, stresem, neurotyzmem a prawą półkulą.
Jestem przekonany więc, że produkcja negatywnych emocji, realizowana przez układ
sympatyczny jest w większym stopniu kontrolowana przez półkulę prawą niż
lewą. Mówiąc metaforycznie - prawa półkula jest nośnikiem tej części
naszej osobowości, z której najchętniej byśmy zrezygnowali.
Jesteśmy uwarunkowani wrodzoną
dominacją półkul, ale to nie znaczy, że nie mamy na nią żadnego wpływu. W
piśmie „Medycyna i nauka sportu” pokazano, jak dobroczynny jest wpływ
ćwiczeń atletycznych na funkcjonowanie mózgu. Podczas eksperymentu jogging
powodował zwiększenie aktywacji lewej półkuli a zmniejszenie prawej - a więc
redukował niepokój. Inną metodą tłumienia aktywacji prawej jest tak
popularne picie alkoholu. Metodą przepływu krwi (rCBF) w mózgu zbadano osoby
po „intoksykacji etanolem” i cóż się okazało - znacznie
zredukował on przepływ krwi w prawej półkuli. Tłumaczy to jego skuteczność
w usuwaniu smutku i zdenerwowania. Wyjaśnia także dlaczego alkoholik sięga po
kieliszek - w ten sposób walczy on z brakiem równowagi układu nerwowego.
Dodam, że inne badania wykazały zwiększony przepływ krwi w prawej półkuli
po zatruciu THC - aktywnym związkiem marihuany.
Przejdźmy do poważniejszych zaburzeń
psychicznych - autyzmu i schizofrenii. Jak powiedziałem na początku artykuły,
choroby psychiczne mogą być spowodane naturalną nadaktywnością prawej, a
także hypoaktywnością lewej wynikającej z jej uszkodzenia. Efekt jest
analogiczny.
W wiedzy potocznej o półkulach utarło
się słuszne przypisanie lewej funkcji sekwencyjnych, czasowych i werbalnych
natomiast uznanie prawej jako bezczasową a także realizującą funkcje
przestrzenne. Co się stanie jeśli uszkodzeniu ulegnie lewa półkula, lub nastąpi
jej deficyt? Otóż, zgodnie z przypuszczeniami bazującymi na zadaniach półkuli
lewej, zaburzona zostanie komunikacja i funkcjonowanie w realnym świecie.
Stawiam hipotezę, że półkulę lewą można nazwać społeczną, lub inaczej
ekstrawertyczną. Jej niewydolność w głęboki sposób upośledza działanie
poszkodowanych osób. Powoduje ich wycofanie się ze świata zewnętrznego, co
jest
najbardziej widoczne u dzieci cierpiących na autyzm. W wielu badaniach
stwierdzono obniżony przepływ krwi w lewej półkuli dzieci autystycznych. Nie
reagują one na bodźce z otoczenia, gdyż są przez nie przytłoczone, nie
wykazują także chęci kontaktu z rówieśnikami, ponieważ nie rozumieją
relacji społecznych jakie zachodzą w grupach dzieci. Można uznać, że autyzm
jest skrajną postacią introwertyzmu. Nie jest jednak do końca pewne, czy
niska aktywność lewej jest przyczyną, czy też skutkiem autyzmu. Takich wątpliwości
nie ma w przypadku schizofrenii. Nie dość, że występuje tutaj zmniejszenie
objętości lewej półkuli, a w szczególności kory mózgowej, to jeszcze wyraźne
jest upośledzenie jej funkcji badnych testami wykonania. Schemat pasuje do
zaburzeń myślenia werbalnego charakterystycznego w schizofrenii. Ponieważ
klasyczna schizofrenia pojawia się w późniejszym okresie życia, już po
nabyciu pewnych doświadczeń życiowych,
chorobie towarzyszą omamy i halucynacje, a nie jak w przypadku autyzmu
pustka myślowa. Być może analogiczna, lecz dużo cięższa od autyzmu była
choroba śpiączkowego zapalenia mózgu zbadana przez doktora Oliviera Sacka.
Podając prekursor dopaminy, czyli L-Dope spowodował on
„Przebudzenie” u swoich pacjentów. Niestety na krótko! Chorzy
opowiadali Sacksowi o swoich doświadczeniach w śpiączce. Okazało się, że
byli świadomi, chociaż zupełnie odizolowani od naszego czasu i przestrzeni.
Sacks podając L-Dopę pobudził do życia lewą półkulę, gdyż właśnie w
niej występuje największa koncentracja synaps dopaminoergicznych. W ten sposób
„wskrzesił” u nich utracony pierwiastek społeczny.
Na koniec kilka słów o innych
zaburzeniach z przypuszczalnym podłożem półkulowym. Pacjenci z manią
wykazywali zmniejszony przepływ krwi w prawej półkuli. Podobnie osoby z
depresją. U kobiet, które w depresji próbowały popełnić samobójstwo
stwierdzono przewagę rytmu alfa w prawej półkuli. Deficyt uwagi, czyli tzw.
hyperactivity disorder obecny szczególnie u dzieci jest także skorelowany ze
zwiększoną aktywnością prawej półkuli.
Proponowana tutaj hipoteza półkulowego
uwarunkowania chorób psychicznych jest obiecująca, co widać, ale również
wymaga weryfikacji i rozwoju przez nadchodzące lata badań i eksperymentów.
Literatura:
Deutsch
„Left brain, right brain”
Hellige
„Hemispheric Asymmetry”
Budohoska,
Grabowska „Dwie półkule, jeden mózg”
Joseph
„Right brain and uncouscioussnes”
baza
danych SCI - Science Citations Index - abstrakty z pism medycznych.
[wróć]
Piotr
Lasoń, Wrocław 1998

Text
& Design
Copyrights by Piotr
Lasoń
[Home
Page]
|